START Aktualności Słowo o częstochowskich "elitach"

Wspieramy:

1% dla częstochowskich OPP

Akcja Masz Głos Masz Wybór

Sprawdź swój Samorząd...

www.ngo.pl

Stowarzyszenie CAL

Stowarzyszenie Projekt Polska

e-głosowanie w Polsce

CZPES

Słowo o częstochowskich "elitach" Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 15 kwietnia 2011 16:48
 W odniesieniu do dyskusji, jaka w ostatnich dniach rozgorzała m.in. na łamach i forum Gazety Wyborczej i innych mediów, pragnę nie do końca zgodzić się z głosem przedmówców, którzy stwierdzili, że w Częstochowie grupy społecznej, która zasługiwałaby na miano elity po prostu nie ma. Na poparcie tej tezy przytoczę koronny argument. Zacznijmy od warstwy językowej. Czym bowiem jest elita?
Próbę uporządkowania sposobów wyróżniania elit można znaleźć m.in. w pracy polskiego filozofa i socjologa Czesława Znamierowskiego, którą posłużę się jako przykładem. Autor tego opracowania wskazuje, że „Podstawą wyróżniania elit mogą być zarówno kryteria obiektywne (na przykład pozycja w strukturze społecznej) jak i subiektywne (opinie różnych grup społecznych).” Jakąkolwiek by nie przyjąć klasyfikację, niezaprzeczalnym jest fakt, że „tworzenie się elit jest zjawiskiem powszechnym i obserwowanym we wszystkich zbiorowościach społecznych. W zależności zatem od tego, jaki obszar życia społecznego rozpatrujemy, możemy wskazać odpowiadającą mu elitę. Można więc mówić o elitach gospodarczych czy politycznych; o elitach wojskowych, akademickich, kultury; elicie zakładu pracy czy stowarzyszenia.”Czy zatem w Częstochowie nie posiadamy przedstawicieli tych zawodów lub ludzi piastujących takie funkcje żeby uprawnionym było stwierdzenie, iż nie posiadamy elit? Odpowiedź jest prosta. Nie.
Co zatem może stanowić podstawę poglądu o braku częstochowskich elit? I tu postawię tezę, iż w naszym mieście pogląd ten zdaje się wynikać z zauważalnego dysonansu pomiędzy teorią a ogólnie mówiąc klasą ludzi, którzy w Częstochowie zajmują stanowiska i funkcje plasujące ich w elicie społecznej. Mówiąc dosadniej, obserwowane przez ogół mieszkańców: zachowanie, wiedza, obycie a przede wszystkim kompetencje „częstochowskich elit” zupełnie nie licują z teorią. Częstochowska elita ma skłonność do ekskluzywizmu (nota bene jest to też jedna z cech elity). Niestety w naszym lokalnym wydaniu ekskluzywizm ten nie jest oparty na wyjątkowych walorach przedstawicieli elity. Przejawia się on w skłonności do odgradzania się od mieszkańców Częstochowy i ograniczania dostępu do elity, w myśl zasady, że tu faworyzowani są członkowie rodzin przedstawicieli częstochowskiej elity (nepotyzm) oraz ich najbliższego otoczenia i współpracowników. Dzięki temu na naszym lokalnym podwórku możemy obserwować coś co cytowany wcześniej Znamierowski nazywa elitą kastową, która jest przekonana o własnej wyższości a czasem i nieomylności (czego przykładem są zgubne w skutkach decyzje inwestycyjne, personalne a czasem i finansowe). Znaczna większość z tych rozstrzygnięć podejmowana jest bez jakiejkolwiek konsultacji z suwerenem, którym jest przecież ogół mieszkańców a jeśli te są już organizowane to ich przedmiotem stają się tematy drugorzędne. To wszystko skłania do stwierdzenia, że konsultacje społeczne w wydaniu częstochowskim grają tylko i wyłącznie rolę listka figowego a opinia mieszkańców, jako nie mająca charakteru wiążącego, może zostać zwyczajnie pominięta na podstawie § 7 ust. 2 Uchwały Nr 715/LXII/2010 Rady Miasta Częstochowy z dnia 28.06.2010 w sprawie zasad i trybu przeprowadzania konsultacji społecznych z mieszkańcami Częstochowy.
Wracając jednak do kwestii częstochowskich elit. Paradoksalnie opisane powyżej zachowania również potwierdzają, że w Częstochowie istnieją grupy ludzi, które można zaklasyfikować jako elity. Dla wyjaśnienia tego zjawiska posłużę się po raz kolejny opracowaniem Znamierowskiego, który w zależności od stosunku elit do reszty społeczeństwa, wyróżnił elity pasożytnicze (czyli dbające jedynie o swoje dobro i pozycję) oraz elity rycerskie (dbające o dobro reszty społeczeństwa). Autor stwierdza również, iż zazwyczaj elementy pasożytniczy i rycerski są przemieszane jednak zauważalna jest prawidłowość, że im bardziej elita jest kastowa i pasożytnicza, tym bardziej jest obca społeczeństwu i podatna na degenerację.
I tu zbliżamy się do smutnej konkluzji. Obserwowana w Częstochowie sytuacja i opisywane często w lokalnych mediach przykłady degeneracji niektórych przedstawicieli częstochowskich elit, potwierdzają wyniki przytoczonych badań. Miejmy tylko nadzieję, że tak jak zazwyczaj zdradliwe jest generalizowanie tak i wśród naszych elit znajdują się jednostki stanowiące przykład elity rycerskiej. Oby było ich jak najwięcej. Czego życzę sobie i mieszkańcom Naszego miasta.

 
Dla zainteresowanych tematyką polecam: Cz. Znamierowski, Elita, ustrój, demokracja., Biblioteka Polityczna Aletheia, t. XII, Warszawa 2001. ISBN 83-87045-85-3
Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
smaller | bigger

security code
Ponizej Wpisz Kod bezpieczenstwa


busy