Próbę uporządkowania sposobów wyróżniania elit można znaleźć m.in. w pracy polskiego filozofa i socjologa Czesława Znamierowskiego, którą posłużę się jako przykładem. Autor tego opracowania wskazuje, że „Podstawą wyróżniania elit mogą być zarówno kryteria obiektywne (na przykład pozycja w strukturze społecznej) jak i subiektywne (opinie różnych grup społecznych).” Jakąkolwiek by nie przyjąć klasyfikację, niezaprzeczalnym jest fakt, że „tworzenie się elit jest zjawiskiem powszechnym i obserwowanym we wszystkich zbiorowościach społecznych. W zależności zatem od tego, jaki obszar życia społecznego rozpatrujemy, możemy wskazać odpowiadającą mu elitę. Można więc mówić o elitach gospodarczych czy politycznych; o elitach wojskowych, akademickich, kultury; elicie zakładu pracy czy stowarzyszenia.”Czy zatem w Częstochowie nie posiadamy przedstawicieli tych zawodów lub ludzi piastujących takie funkcje żeby uprawnionym było stwierdzenie, iż nie posiadamy elit? Odpowiedź jest prosta. Nie.
Co zatem może stanowić podstawę poglądu o braku częstochowskich elit? I tu postawię tezę, iż w naszym mieście pogląd ten zdaje się wynikać z zauważalnego dysonansu pomiędzy teorią a ogólnie mówiąc klasą ludzi, którzy w Częstochowie zajmują stanowiska i funkcje plasujące ich w elicie społecznej. Mówiąc dosadniej, obserwowane przez ogół mieszkańców: zachowanie, wiedza, obycie a przede wszystkim kompetencje „częstochowskich elit” zupełnie nie licują z teorią. Częstochowska elita ma skłonność do ekskluzywizmu (nota bene jest to też jedna z cech elity). Niestety w naszym lokalnym wydaniu ekskluzywizm ten nie jest oparty na wyjątkowych walorach przedstawicieli elity. Przejawia się on w skłonności do odgradzania się od mieszkańców Częstochowy i ograniczania dostępu do elity, w myśl zasady, że tu faworyzowani są członkowie rodzin przedstawicieli częstochowskiej elity (nepotyzm) oraz ich najbliższego otoczenia i współpracowników. Dzięki temu na naszym lokalnym podwórku możemy obserwować coś co cytowany wcześniej Znamierowski nazywa elitą kastową, która jest przekonana o własnej wyższości a czasem i nieomylności (czego przykładem są zgubne w skutkach decyzje inwestycyjne, personalne a czasem i finansowe). Znaczna większość z tych rozstrzygnięć podejmowana jest bez jakiejkolwiek konsultacji z suwerenem, którym jest przecież ogół mieszkańców a jeśli te są już organizowane to ich przedmiotem stają się tematy drugorzędne. To wszystko skłania do stwierdzenia, że konsultacje społeczne w wydaniu częstochowskim grają tylko i wyłącznie rolę listka figowego a opinia mieszkańców, jako nie mająca charakteru wiążącego, może zostać zwyczajnie pominięta na podstawie § 7 ust. 2 Uchwały Nr 715/LXII/2010 Rady Miasta Częstochowy z dnia 28.06.2010 w sprawie zasad i trybu przeprowadzania konsultacji społecznych z mieszkańcami Częstochowy.
Wracając jednak do kwestii częstochowskich elit. Paradoksalnie opisane powyżej zachowania również potwierdzają, że w Częstochowie istnieją grupy ludzi, które można zaklasyfikować jako elity. Dla wyjaśnienia tego zjawiska posłużę się po raz kolejny opracowaniem Znamierowskiego, który w zależności od stosunku elit do reszty społeczeństwa, wyróżnił elity pasożytnicze (czyli dbające jedynie o swoje dobro i pozycję) oraz elity rycerskie (dbające o dobro reszty społeczeństwa). Autor stwierdza również, iż zazwyczaj elementy pasożytniczy i rycerski są przemieszane jednak zauważalna jest prawidłowość, że im bardziej elita jest kastowa i pasożytnicza, tym bardziej jest obca społeczeństwu i podatna na degenerację.
I tu zbliżamy się do smutnej konkluzji. Obserwowana w Częstochowie sytuacja i opisywane często w lokalnych mediach przykłady degeneracji niektórych przedstawicieli częstochowskich elit, potwierdzają wyniki przytoczonych badań. Miejmy tylko nadzieję, że tak jak zazwyczaj zdradliwe jest generalizowanie tak i wśród naszych elit znajdują się jednostki stanowiące przykład elity rycerskiej. Oby było ich jak najwięcej. Czego życzę sobie i mieszkańcom Naszego miasta.
Dla zainteresowanych tematyką polecam: Cz. Znamierowski, Elita, ustrój, demokracja., Biblioteka Polityczna Aletheia, t. XII, Warszawa 2001.
ISBN 83-87045-85-3