Studenci dla uczczenia pamięci ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, przemaszerowali dzisiaj w milczeniu ulicami Częstochowy
Grupa studentów z Politechniki Częstochowskiej i Akademii im. Jana Długosza ruszyła Aleją Armii Krajowej, a druga grupa składająca się ze studentów Akademii Polonijnej, Centrum Języków Europejskich, Wyższej Szkoły Lingwistycznej i Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Turystyki spotkała się przed pomnikiem ks. Jerzego Popiełuszki, aby swoje marsze zakończyć przed Ratuszem Miejskim.
Do studentów przyłączyli się przedstawiciele władz uczelni i miasta oraz parlamentarzyści, by przed tablicą na Placu Biegańskiego wspólnie złożyć wieńce i zapalić znicze. Po odczytaniu listy osób tragicznie zmarłych w katastrofie modlitwę poprowadził ks. Marek Bator z duszpasterstwa „Emaus”.
- Od kilku dni przeżywamy jedno z najtragiczniejszych, o ile nie najtragiczniejsze, wydarzenie w historii powojennej Polski – powiedział zastępca prezydenta Częstochowy Marcin Biernat. - Nie tylko my mamy świadomość dramatu, jaki przeżywają rodziny ofiar sobotniej katastrofy. Zdajemy sobie sprawę z tego, w jak trudnym położeniu znalazł się nasz kraj. Myślimy o jego przyszłości, bo to po prostu nasza przyszłość. Nie raz w murach częstochowskich uczelni odbywały się wykłady i debaty, o tym, czym jest patriotyzm, czy młode pokolenie Polaków stać na patriotyczne gesty. Udowadniamy dziś, że tak.
Rektor Politechniki Częstochowskiej Maria Nowicka-Skowron przypomniała o kontaktach, jakie niektórzy z tragicznie zmarłych mieli z uczelnią. Podziękowała studentom za spontaniczną solidarność.
Jestem zbudowany postawą studentów, którzy zorganizowali ten Marsz Pamięci – przyznał Zygmunt Bąk, rektor Akademii Jana Długosza
|