START Aktualności Częstochowa w naszej-klasie czy nasza-klasa w Częstochowie?

Wspieramy:

1% dla częstochowskich OPP

Akcja Masz Głos Masz Wybór

Sprawdź swój Samorząd...

www.ngo.pl

Stowarzyszenie CAL

Stowarzyszenie Projekt Polska

e-głosowanie w Polsce

CZPES

Częstochowa w naszej-klasie czy nasza-klasa w Częstochowie? Drukuj Email
Wpisany przez Łukasz Pabiś   
niedziela, 14 lutego 2010 01:39
Spektakularny sukces jaki w naszym kraju odniósł portal społecznościowy "nasza-klasa" na tle wielu przedsięwzięć internetowych wydaje się być oszałamiający. Jak to się dzieje, że portal który swoim zasięgiem obejmuje jedynie Polskę zyskał znacznie większe uznanie jak choćby powszechnie uznany na świecie Facebook czy bardziej nastawiony na twórców Myspace?
Od niedawna "nasza-klasa" wzbogaciła się o kolejnego użytkownika - jest nim Częstochowa...


 
Kiedy podczas otatniej Maszgłosowej debaty z pf. Prezydenta Piotrem Kurpiosem padło pytanie o promocję miasta w odpowiedzi doszukałem się pewnego niekonwencjonalnego sposobu na element miejskiego marketingu. Wśród wielu narzędzi z jakich obecnie korzysta miasto zapowiedziano aktywizację internautów. Ciężko opisać moje zdziwienie, kiedy usłyszałem że sposobem tym nie będzie zmiana miejskiego portalu (www.czestohowa.pl), który według niektórych złośliwych wiesza się częściej niż popularny system operacyjny, lecz zaangażowanie portali społecznościowych. O ile miasto od pewnego czasu funkcjonuje w serwisie Youtube to miejski profil na "naszej-klasie" jest pomysłem dość nowatorskim w skali kraju. Nie oznacza to, że nasze kochane miasto jako pierwsze wpadło na ten pomysł - wreszcie nie jesteśmy przedprzedostatni:).
Informacja jaka dotarła na stowarzyszeniową skrzynkę e-mail (zawierała właśnie informację o uruchomieniu kont na n-k i Facebook-u) w pierwszej chwili ogromnie mnie rozbawiła. Jeden z urzędników będzie miał niezłą pracę - pomyślałem - przez cały dzień będzie mógł swobodnie przeglądać znajomych na n-k i Facebooku. Całkowicie "legalnie" będzie dokonywał czynności, które są zmorą pracodawców, których pracownicy mają dostęp do komputera i internetu. Po chwili zszedłem jednak na ziemię i skorygowałem swoje zdanie. 16 tysięcy osób, które już w tym momencie postanowiły dodać swoje miasto do tzw. znajomych to naprawdę pokaźny docelowy odbiorca wiadomości. Z pewnością wiele z tych osób dawno z naszego miasta wyjechało:( ale są wśród nich napewno i tacy, który nad powrotem się zastanawiają i nad przyjazdem myślą. Każdy z nich tworzy mimochodem całkiem niezły PR. Czy wiadomości przesyłane przez portale społecznościowe są dobrym sposobem na dotarcie do młodych ludzi? Osobiście odpowiadam na to pytanie twierdząco.
Siła wiadomości "n-k" już wielokrotnie pokazała swoją siłę (Progresja również posiada swoje konto - informacje przesyłane za jego pośrednictwem wielokrotnie przyniosły wymierny efekt).

Nasza-klada i Facebook to nie jedyna zmiany w "miejskim internecie". Wasze zainteresowanie powinna wzbucić także nowa odsłona "Co, gdzie, kiedy". Od niedawna wraz ze zmnienioną szatą graficzną pojawił się internetowy blog tego miesięcznika. Zajrzyjcie koniecznie pod adres: www.cgk.czestochowa.pl. Każdy znajdzie coś dla siebie - nikt niech nie marudzi, że w mieście "nic się nie dzieje":)

Informacja: obsługę kont na naszej-klasie, Facebook-u i Youtube prowadzi Wydział Kultury i Promocji Urzędu Miasta Częstochowy.

Komentarz:
Sukces naszej-klasy stanowi pole do popisu dla specjalistów wielu dziedzin: od ekonomi przez socjologię, psychologię, nauki o organizacji i zarządzaniu aż po informatykę. Pomysł, który z założenia miał integrować starych najomych ze szkolnych ław przyniósł założycielowi serwisu - studentowi informatyki Maciejowi Popowiczowi całkiem niezłe pieniądze. W krótkim czasie został obwołany najmłodszym polskim milionerem. Wraz z rozwojem serwisu - wzrostem liczby zarejestrowanych osób, problemem z serwerami, napięciem internautów związanym z przenosinami danych, sporem z Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych czy wreszcie "domniemaną" krucjatą Gazety Wyborczej - celne oko mogło dostrzeć ewolucję jego założyciela. Od pełnego pychy i zadumy studentent przerodził się w rekina biznesu - gracza, który nie musi stawiać "all in" w rozmowach z potencjalnym partnerem. Kiedy w 2008 r. dochodziło do przejęcia 60 % udziałów w n-k spekulowano o wartości transakcji (szacowana na 92 mln. dolarów) nikt nie przypuszczał, że za kilka lat serwisem zainteresuje się jeden z największych internetowych graczy - afrykański Naspers (obecnie posiada portal allegro oraz komunikator Gadu-Gadu). Jak podają media obednie prowadzony jest tzw. due diligence - czyli badanie ksiąg rachunkowych w celu oszacowania wartości serwisu.

Osobiście w naszej-klasie nie podoba mi się kilka rzeczy. Pomijam tu kwestie mamy proszącej o zejście z komputera (zawsze w najmniej odpowiednim momencie:)) żeby mogła sobie sprawdzić wiadomości na n-k. Odnoszę nieodparte wrażenie, że portal tak naprawdę przejął użytkowników serwisów takich jak fotka czy sympatia. Nie odnosząc się oczywiście do osób, które posiadają konta na tych stronach należy przyznać że zburzyło to trochę pierwotną ideę. Rzesze nastolatek rozpoczęły "polowanie" na dobre oceny zdjęć, na których często prezentują się z nienajlepszej strony (nie - photoshop nie uczyni nikogo piękniejszym niż jest). Marketing robi jednak swoje:)

Tak czy inaczej pomysł konta Częstochowy na naszej-klasie i Facebook-u oceniam na 6+. Oby więcej takich! Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić wszystkich do "wstąpienia" do rzeszy znajomych Częstochowy oraz publicznie ukorzyć się, że sam konta jeszcze nie posiadam (czy to znaczy że jestem mało trendy?:)). Zapraszam do komentowania poczynań Częstochowy na naszej-klasie.

Łukasz Pabiś
Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
smaller | bigger

security code
Ponizej Wpisz Kod bezpieczenstwa


busy