START Aktualności Co dalej z Włókniarzem?

Wspieramy:

1% dla częstochowskich OPP

Akcja Masz Głos Masz Wybór

Sprawdź swój Samorząd...

www.ngo.pl

Stowarzyszenie CAL

Stowarzyszenie Projekt Polska

e-głosowanie w Polsce

CZPES

Co dalej z Włókniarzem? Drukuj Email
Wpisany przez Jarek.Kliszewski   
sobota, 14 listopada 2009 20:08


W ostatnich dniach częstochowskie środowisko żużlowe obiegła informacja, że Zespół ds. Licencji dla klubów Ekstraligi Żużlowej nie przyznał licencji dla Włókniarza na sezon 2010.
W związku z powyższym pojawiała się groźba degradacji Włókniarza do niższej klasy rozgrywkowej lub wogóle nieprzystąpienie klubu do rozgrywek w kolejnym sezonie.
Jako że jestem wiernym kibicem sportu żużlowego od okołu 18 lat i żywo interesuje mnie los częstochowskiego żużla musiałem odnieść się do tej kwestii.
Otoż wydaje mi się, że decyzja Komisji jest co najmniej zbyt restrykcyjna.
Po pierwsze wszystkie zobowiązania wobec zawodników, ZUS-u i fiskusa zostały spłacone.
Trzymający się litery prawa mówią, że nastąpiło to trzy dni po wyznaczonym wcześniej terminie, ale ich argumenty wydają się śmieszne, ponieważ gdyby włodarze Ekstraligi Żużlowej, PZM-tu, czy GKSŻ-u trzymali się przepisów to w porzednich sezonach do rozgrywek z powodu niespełnienia wymogów licencyjnych nie powinny zostać dopuszczone kluby z Torunia i Wrocławia.
Tymczasem teraz niektórzy kibice wypisują na forach internetowych (www.sportowefakty.pl) że PZM-ot powinien pozostać konsekwentny i podtrzymać decyzję Komisji.
Szkoda, żę wcześniej gdy chodziło o ich zespoły takiej konsekwencji się nie domagali.
Wielu kibiców argumantuje słuszność decyzji Komisji, twierdząc że  prezes Maślanka dostał nauczkę za podpisywanie kontraktów bez pokrycia finansowego (
http;//www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/11/13/marian-maslanka-decyzja-zostala-podjeta-zgodnie-z-przyjetym-/).
Tymczasem ja się pytam czy to wina pana Maślanki, że tuż przed sezonem wycofał się strategiczny sponsor - Złomrex, a kontrakty zostały przecież podpisane dużo wcześniej.
Moim zdaniem panu Marianowi Maślnace należą się wielkie słowa uznania za  to, żę dzięki jego zaangażowaniu i poświęceniu udało się renegocjować kontrakty z Richardssonem, Hancockiem i Pedersenem, przystąpić do rozgrywek w minionym sezonie, a w końcu zdobyć brązowy medal DMP.
Niedawno po raz kolejny udowodnił, że dobro częstochowskiego żużla leży mu na sercu, gdy dzięki jego prywatnym środkom udało się spłacić wszystkie zaległości klubu.
Podsumowując nie wyobrażam sobie Ekstraligi Żużlowej w kolejnym sezonie bez Włókniarza Częstochowa, który w sportowej rywalizacji stanął na najniższym stopniu podium w mijającym roku, zapewniając sobie jednocześnie starty w Ekstralidze na kolejny. A teraz miałby zostać zdegradowany z powodu opóźnień, które wyniosły 3 dni...
Prezes zapowiedział już apelację do Polskiego Związku Motorowego i mam nadzieję, że PZM-ot wykaże się większym rozsądkiem i roztropnością od działaczy Komisji Licencyjnej. Tym bardziej, że w ubiegłych latach nie zdegradowano klubów z Torunia i Wrocławia, mimo że opóźnienia były dłuższe.

JAROSŁAW KLISZEWSKI

Komentarze (1)Add Comment
0
...
Napisane przez neptun, listopad 16, 2009
Pełna zgoda. To jakaś paranoja - w dobie kryzysu środowisko sportowe strzela do własnej bramki. Działacze podcinają gałąź na której nie tylko sam WŁÓKNIARZ, ale w końcu i sam związek siedzi. Bo cóż to za
- Pytam, kto przy zdrowych zmysłach będzie teraz chciał sponsorować klub, kto będzie chciał w nim jeździć - skoro grozi mu taka katastrofa ?!

Napisz Komentarz
smaller | bigger

security code
Ponizej Wpisz Kod bezpieczenstwa


busy