START Aktualności Częstochowa na katowickim warsztacie…

Wspieramy:

1% dla częstochowskich OPP

Akcja Masz Głos Masz Wybór

Sprawdź swój Samorząd...

www.ngo.pl

Stowarzyszenie CAL

Stowarzyszenie Projekt Polska

e-głosowanie w Polsce

CZPES

Częstochowa na katowickim warsztacie… Drukuj Email
Wpisany przez Łukasz Pabiś   
piątek, 17 października 2008 21:09

Czy można porównać jedno miasto do innego? Podobno nie. Czy można porównać ludzi żyjących w dwóch różnych miastach? Raczej nie. Czy można porównać uwarunkowania w jakich znalazły się miasta i sposób w jaki są one wykorzystywane? Chyba tak. A przynajmniej tak mi się wydaje.


Od kilku dni mam nieprzyjemność/wątpliwą przyjemność/przyjemność mieszkać w Katowicach. Kilka dni to za mało, żeby wystawiać jakiekolwiek oceny, ale wydaje mi się, że to wystarczający czas, żeby podzielić się spostrzeżeniami. Ale do rzeczy…

 

Dość nieoczekiwanie znalazłem się dzisiaj na warsztatach/konferencji zorganizowanej w Rondzie Sztuki w Katowicach. Kiedy dostałem propozycję udziału w tym wydarzeniu kręciłem nosem. Sprawy Katowic  interesują mnie zupełnie mniej jak sprawy Częstochowy, jednak zawsze to jakiś punkt odniesienia. I tak właśnie miałem potraktować wizytę na/w rondzie.

Nie chcę nikogo zanudzać informacjami o projekcie, obecnych gościach itd., a wolałbym skupić się na dość istotnym, moim zdaniem fakcie, o którym za chwilę. Słowem wstępu należy tylko nadmienić, że seminarium/warsztaty w których wziąłem udział zatytułowane są „Katowice na warsztacie”. W ciągu trzech dni przewidziano cykliczne spotkania władz samorządowych, przedstawicieli UM K-ce,
NGO-sów oraz mieszkańców. A jest po co się spotykać. Katowice mają całkowicie zmienić swoje oblicze dzięki projektowi nazwanemu „Transformacją Centrum Katowic”. Teren objęty transformacją to ok. 100 ha ścisłego centrum Katowic, a przewidywana na dziś wartość projekty to ok. 1,2 mld zł.
I tu miejsce na własne  spostrzeżenie, potwierdzone przez uczestników paneli dyskusyjnych – centrum Katowic jest niemal wymarłe. W Częstochowie narzeka się na zanik życia w alejach spowodowany bankami. To tak naprawdę nic w porównani z Katowicami. Osobiście odnoszę wrażenie, że to miasto, a właściwie jego centrum ożywa tylko przy okazji imprez w spodku i meczy polskiej reprezentacji w pn. Gdyby stanąć pod spodkiem i upuścić monetę, to jestem przekonany,
że osoba  pod Skarbkiem mogłaby to usłyszeć J. Projekt w swoich założeniach poprzez budowę nowoczesnego centrum (a jest to przedsięwzięcie na nieporównywalną dotychczas w Europie skalę), gdzie swoje miejsce znajdą luksusowe apartamentowce, przestrzeń publiczna, galerie handlowe
i usługowe oraz ośrodki komunikacji miejskiej i międzynarodowej ma ożywić centrum. Oczywiście nie jutro czy za rok, bo plany przewidują nawet 15 letni okres trwania poszczególnych inwestycji.

Po krótce projekt „Katowice na warsztacie” przedstawiłem to teraz do tego rzeczy, czyli tego co chciałbym przekazać… Kiedy głos zabrał prezydent miasta Katowic to miałem wrażenie, że spadnęz krzesła. Całe to spotkanie miało być niczym innym jak konsultacją społeczną. Idąc na rondo myślałem, że będzie to (tak jak zazwyczaj ma miejsce w takich sytuacjach) syntetyczne przedstawienie podjętych wcześniej założeń i przeprowadzonych działań. Dla mnie – mieszkańca Częstochowy była to rzecz może nie tyle nowa, co zaskakująca. Po powrocie z OFIP-u i kłótni jakiej tam wysłuchałem na temat konsultacji społecznych z organizacjami pozarządowymi byłem rozżalony, że takich działań się nie prowadzi w ogóle. A tu proszę… piękny przykład. W trakcie planów renowacjo III Alei w naszym mieście przeprowadzono bodaj jedno spotkanie dot. wyglądu głównej arterii miasta. W przypadku II i I Alei takiego spotkania chyba w ogóle nie było. Przypomina
mi się tylko prezentacja zwycięzców. Nie twierdzę wcale, że konsultacje społeczne muszą być przeprowadzane na każdym kroku i przy każdej ważnej inwestycji miejskiej, bo to mogłoby powodować – i pewnie by powodowało – znaczne opóźnienia w realizacji celów. Warto jednak zastanowić się nad formą organizacji takich spotkań. Zorganizowanie panelowej dyskusji to nic trudnego. Włączenie uczestnika do niej to już rzecz wymagająca od organizatora znacznego wkładu sił. Pozwolić uczestnikom samym kreować program spotkania i konsultacji to już wyższa szkoła jazdy… Może warto pomyśleć nad nowymi formami spotkań z mieszkańcami organizowanymi przez samorząd?

I jeszcze jedno na zakończenie. Projekt transformacji Katowic to ogromne przedsięwzięcie planowane na wiele lat. Przebudowa III Alei to ogromne przedsięwzięcie planowane na rok. Jeśli chcemy myśleć o umocnieniu swojej pozycji w województwie śląskim to powinniśmy chyba myśleć kategoriami szerszymi niż tylko hasło „Częstochowa to dobra miasto”.

Łukasz Pabiś

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
smaller | bigger

security code
Ponizej Wpisz Kod bezpieczenstwa


busy