START Aktualności Ile aktywności obywatelskiej w Polsce?

Wspieramy:

1% dla częstochowskich OPP

Akcja Masz Głos Masz Wybór

Sprawdź swój Samorząd...

www.ngo.pl

Stowarzyszenie CAL

Stowarzyszenie Projekt Polska

e-głosowanie w Polsce

CZPES

Ile aktywności obywatelskiej w Polsce? Drukuj Email
Wpisany przez Łukasz Pabiś   
wtorek, 23 września 2008 16:34

No właśnie, ile? To pytanie spędzało nam sen z powiek podczas podróży na konferencję, w czasie jej trwania oraz po jej zakończeniu i powrocie do domu. I to nie dlatego, że taki był jeden z punktów programu. Tak po prostu.

 Ocenę konferencji (subiektywną oczywiścieJ) zamieszczamy poniżej. Postanowiliśmy zrobić to w troszkę innej formie niż zwykle – mianowicie refleksji dwóch członków naszego Stowarzyszenia, którzy brali udział w V OFIP-ie.


Żeby dać Państwu pełniejszy pogląd na przebieg konferencji zamieszczamy także specjalne wydanie gazety.ngo.pl przygotowane z okazji konferencji (wystarczy kliknać link i pobrać skan gazety w formacie rar). Mamy nadzieję, że dzięki temu choć w części przybliżymy tematykę i zagadnienia poruszane na Forum.

 Zanim zaczniemy jeszcze taka mała refleksja, słusznie zresztą zauważona na naszym
VI Forum NGO przez Poseł Izabelę Leszczynę: Częstochowa – 13 miasto pod względem wielkości w Polsce – pretendent do miana metropolii, zgodnie ze słowami Pełnomocnika Roberta Kępy i Prezydenta Tadeusza Wrony „silny ośrodek Organizacji Pozarządowych…” nie była reprezentowana przez władze miejskie, a jedynie przez same Stowarzyszenia (pozdrowienia dla AGAPE). Patrząc z perspektywy obecności pełnomocników i przedstawicieli samorządu z innych miast to trochę dziwne. Jest przecież tak dobrze… Wzorem innych miast pasowałoby się pochwalićJ Miło było oglądać całe autokary z województwa pomorskiego czy z mazur. A przecież mają dalej… A my i tak dobrze się bawiliśmy, a przede wszystkim wynieśliśmy z OFIP-u mnóstwo pozytywnych doświadczeń. Teraz trzeba je tylko przenieść na grunt lokalny…

  Owszem, wróciliśmy z warszawskiego spotkania z nowymi pomysłami... można rzec pełni zapału do działania i wprowadzania zmian w otoczeniu jak i w naszej organizacji... jednak nie tylko... . Najważniejsze jest chyba to, że pozyskaliśmy także wiedzę o tematach wiodących i głównych problemach trzeciego sektora. I tak w dyskusji na temat zmian w ustawie o działalności pożytku publicznego i wolontariacie poruszony został temat pracy wolontaryjnej i jej wyceny, jakże ważnej dla małych organizacji, które nie posiadają jeszcze wystarczających środków na wkład własny do projektów, na które chcą pozyskać dofinansowanie z funduszy zewnętrznych. Dla mnie osobiście, szczególnie ważnym i wartym uwzględnienia w tej relacji jest także problem, jaki zwerbalizowała w swoim wystąpieniu na panelu dotyczącym liderów Pani Janina Ochojska(PAH) i Pan Łukasz Domagała, (Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT). Mówili oni o obserwowanym swoistym procesie wypalenia liderów w niektórych organizacjach, spowodowanym faktem bycia swoistymi frontmenami  na arenie trzeciego sektora. Porównano ich do czołgów, które z czasem nie mają już wystarczającej ilości paliwa by przebić kolejną ścianą niechęci i biurokracji, co negatywnie odbija się na aktywności ich organizacji. To fakt, że często spotykamy na naszej drodze społeczników, którzy są już zmęczeni swoją pracą, jednak zawsze uważamy wtedy że nam to jeszcze nie grozi, że my wciąż mamy zapał do działania. Pytanie tylko jak długo... jak długo palić się w nas będzie ten płomyk społecznika. Chcemy wierzyć, że jak najdłużej, i że spotkania z innymi przedstawicielami sektora ngo wciąż będą dawać nam nową energię do działania i zarażać nowymi pomysłami. Kolejnym problemem podjętym na V Ogólnopolskim Forum Organizacji Pozarządowych, był wspominamy wielokrotnie drenaż zasobów dokonywany przez potencjalnych sponsorów w myśl zasady, że „my musimy mieć coś z waszej aktywności”. Takie założenie poparte badaniami Instytutu Spraw Publicznych, wskazującymi na coraz większe uzależnienie organizacji pozarządowych od środków zewnętrznych stanowi zagrożenie, że gdy to źródło finansowania się skończy... (bo przecież nic nie trwa wiecznie) sektor może przeżyć załamanie. Oby się tak nie stało.... .Ostatnią rzeczą, której do tej pory sobie nie uświadamiałem, lub może celowo wypierałem ze swojej świadomości jest coraz mniejsze zaangażowanie młodych ludzi w działalność społeczną i coraz mniejszy udział w wolontariacie. Dlatego też z wielkim zadowoleniem przysłuchiwałem się na panelu pt.: „Młody aktywny obywatel, czyli jak sprawić by młodzież uczestniczyła w życiu publicznym” jak przedstawicielki warszawskiej Fundacji Civis Polonus(Joanna Pietrasik i Olga Napiontek) przedstawiały modele aktywizacji młodych ludzi i wskazywały ich pozytywne skutki. Zresztą nie tylko ja byłem pod wrażeniem tych efektów. Swoje poparcie dla tej inicjatywy wyraził nawet założyciel Stowarzyszenia Szkoła Liderów - Pan profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego Zbigniewa Pełczyńskiego . Na tym panelu uzmysłowiłem sobie, że podobne działania można wdrożyć na gruncie lokalnym w odniesieniu do stymulowania patriotyzmu lokalnego i przywiązania do swojego miasta. Taki pomysł zapisany w dobrym wniosku, może choćby w Częstochowie nieco zniwelować ten trend. Oczywiście mamy świadomość, że jest to proces długotrwały jednak przy aktywnym zaangażowaniu naszych członków i zarażeniu tym pomysłem innych organizacji powinien przynieść (za kilka lat) zakładane efekty. Powinniśmy bowiem zacząć działać w myśl zasady, że człowiek jest najważniejszy dla pracy społecznej i organizacji sektora ngo, bowiem bez zaangażowanych ludzi nawet najlepszy pomysł pozostanie tylko zapisem na papierze.A jak Ty oceniasz dyskusje w grupach roboczych, bo z tego co wiem uczestniczyliśmy w różnych panelach. Co podobało się Tobie, co zaskoczyło lub rozczarowało?
Bartłomiej Osyra
 

 

A ja wróciłem z OFIPU z bólem głowy. I to bynajmniej nie takim fizycznym, tylko duchowym (o ile taki istnieje i można go nazwać). Bolało mnie nie tylko to, że jako jedno z największych miast nie mięliśmy silnego przedstawicielstwa, ale zachowanie, jakie prezentowali niektórzy spośród uczestników Forum. Może mój młody wiek sprawił, że troszeczkę inaczej interpretuje otaczającą nas rzeczywistość, a może to inni jeszcze nie dojrzeli to nowoczesnego świata. O tym później. A teraz do rzeczy…Całość przedsięwzięcia jakim jest Forum zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. Organizatorzy zadbali dosłownie o wszystko – od wody po zniżki na przejazd pociągiem. To się nazywa profesjonalne działanie 3 sektora!!! A i pogoda jakaś taka inna – warszawska – szaro i deszczowo.
Najpiękniejsze warszawianki są przyjezdne – z Częstochowy oczywiście
Po zarejestrowaniu (uwielbiam dostawać gadżetyJ) przeszliśmy do Auli na pierwszy panel. No i od razu z „grubej rury” – „Długofalowe zmiany otoczenia działań sektora pozarządowego – nadzieje i obawy”. Dla mnie największą atrakcją tej dyskusji była możliwość wysłuchania Jerzego Hausera. Chyba coś w tym jest, że spośród polskich polityków najmądrzej gadają byli ministrowie finansów (oczywiście po zakończeniu kariery ministerialnej). Ale to nie jego zdanie najbardziej zapadło mi w pamięć. Dla mnie najważniejsze i jednocześnie determinujące całe Forum były słowa Michała Boniego: „Zmęczenie historią tworzy generację roszczeń. Nam potrzeba generacji aspiracji. Kapitał przetwarzania powinien zostać zamieniony na kapitał dostosowania i rozwoju.” Nie wiem czy ktoś powiedział kiedyś coś podobnego, ale stwierdzam, że Minister Boni wykazał się wielką odwagą. W obliczu krytyki polityki Rządu skierowanej ku NGO’som powiedzieć coś podobnego to nie lada wyczyn. Trzeba zwrócić uwagę, że w Polsce media przedstawiają uproszczony opis rzeczywistości. I tak też się dzieje, kiedy słyszymy po raz wtóry „młodzi ludzie wykazują postawę roszczeniową…” itd. Bełkot! Spośród wszystkich organizacji jakie wzięły udział w OFIP-ie większość z nich podchodziła już pod, jak można to nazwać, „bardzo doświadczone organizacje”. Takie moje nawiązanie do słów Ministra Boniego. Coś jest w słowach lorda Dahrendorfa, które znowu przytoczył sprawca całego zamieszania Kuba Wygnański, że na zmianę systemu politycznego wystarczy 6 miesięcy, 6 lat na odbudowę rynku, ale 60 na zmianę postaw. Jedno jest pewne i muszę to zaakcentować za panelistami: dość już w życiu publicznym postaw roszczeniowych, czas na ambicje i rozwój!
Centrum Informacyjne o funduszach unijnych
Pieniędzy brakuje wszystkim. Szczególnie NGO’som. Ktoś może powiedzieć „pieniądze lezą na ulicy”. Prawda? Zależy od podejścia. To omawiane było na panelu dotyczącym ekonomizacji trzeciego sektora. Padało wiele pomysłów, wiele zastrzeżeń, wiele przykładów. Ja wywnioskowałem, że jedynym możliwym sposobem na utrzymanie się NGO na „rynku” jest profesjonalizacja. Warto zadać sobie pytanie jak wiele organizacji działa od projektu do projektu? Pieniądze to nie wszystko chciałoby się powiedzieć. No to mówię. Najważniejsza jest praca. Nasza praca. Nowelizacja ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie (omawiana na panelu o podobnym tytule) może przynieść pewne ułatwienia na polu pozyskiwania funduszy, ale i prowadzenia działalności non FOR PRIVATE profit. Wśród najważniejszych zmian należy wymienić: możliwość zatrudnienia członków stowarzyszeń na zasadach wolontariatu, propozycję wyceny pracy (jak za godzinę) wkładanej przez członków w realizację projektu oraz szereg innych o których głośno będzie już wkrótce. Dla zainteresowanych polecam materiały przygotowane w ramach OFIP-u (www.ofip.org.pl).Warto zastanowić się skąd pozyskiwać nowych członków. Wg danych przedstawionych przez Instytut Spraw Publicznych odsetek nowych organizacji zaczyna maleć. Czy to kryzys? Okaże się pewnie za parę lat. I jeszcze panel dotyczący współpracy. Zastanawialiście się kiedyś jak to jest komuś partnerować? Pewnie głupie pytanie. Zadane przez panelistów sprawiło nie lada kłopot. Ważne, żeby nie podejmować współpracy na zasadzie „bo Cię lubię”. Trzeba zadać sobie pytanie jakie korzyści osiągną obie organizacje wchodzące w układ. W przeciwnym przypadku będziemy dążyć do unicestwienia. z pewnością szybciej niż zrobiłaby to konkurencja, która w sektorze jest, a powinno jej nie być.
Refleksja
Nie ma. Napiszę za 60 lat. Jak zdążę.
Łukasz Pabiś



Jeśli chcesz skontaktować się z nami napisz na Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
  

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
smaller | bigger

security code
Ponizej Wpisz Kod bezpieczenstwa


busy